fbpx

COODOtwórczyni

Beata Miros - COODO

Coodo – brand stworzony w duchu slow fashion, z niezwykłą dbałością o jakość i detale. W wywiadzie dla kiddostyle.pl Beata Miros, założycielka marki, przybliża nam idee, które jej towarzyszą, a także w szczegółach opowiada jak powstają prawdziwe COODA.

kiddostyle.pl: Pytania są tendencyjne :), ale to musi paść – jak wykiełkował pomysł na COODO?
Beata Miros: Rzeczywiście jest to często zadawane mi pytanie – także ze strony naszych klientek. Ale dokonale to rozumiem, sama lubię poznawać bliżej historie moich ulubionych marek, lubię poznawać historie osób, które za nimi, więc zainteresowanie naszą historią odczytuje, jako komplement.

Wracając do pytania – COODO powstało z potrzeby serca i rozumu. Serca – gdyż, jako osoba od wielu lat zajmująca się marketing dużych, znanych marek, marzyła mi się moja własna marka – dokładnie taka, jak sobie wymarzyłam, czyli: ciepła, szczera, bliska konsumentowi, ale także osobom, które wokół niej pracują. Więc z jednej strony jest to realizacja moich ambicji zawodowych.

Z drugiej strony COODO powstało z potrzeby rozumu – 7 lat temu kompletując wyprawkę dla mojej córki – miałam ogromny problem ze znalezieniem ubrań, które spełniałyby wszystkie moje wymagania. Jednocześnie popełniłam mnóstwo błędów zakupowych, czego efektem były całe torby ubranek praktycznie nienoszonych. Na własnej skórze przekonałam się jak duże jest zapotrzebowanie na rynku na tego typu ofertę.

kiddostyle.pl: Co wyróżnia Waszą markę?
B.M.:
Od strony produktu – na pewno prostota. Konsekwentnie nasze ubranka są jednolite, pozbawione krzykliwych wzorów (ostatnio pojawiły się jedynie paski). Kolory są stonowane, a modele ubrań proste, a przez to praktyczne i wygodne.

Drugim element to ogromne poszanowanie dla środowiska – ubrania szyte są z certyfikowanej GOTS bawełny organicznej, a wszystkie inne elementy przez nas wykorzystywane t.j. metki, woreczki, w które pakujemy ubranka, opakowania wysyłkowe są wytwarzane z materiałów ekologicznych i zaprojektowane tak, aby część z nich można było jeszcze wykorzystać. Oprócz idei slow fashion bliska jest nam bowiem także idea zero waste.

Od strony samej marki – staramy się, aby COODO było czymś więcej niż tylko ubrankami, COODO to cała nasza filozofia działania, misja – wszystko to ma budować COODOwną atmosferę, którą odczuć ma każdy, kto odwiedza nasz showroom lub rozpakowuje paczkę z zamówieniem.

kiddostyle.pl: Jak często pojawiają się nowe kolekcje? Komu są dedykowane? Czym się inspirujecie?
B.M.: Nowa kolekcja ma premierę raz w roku we wrześniu i wprowadza do oferty nowe kolory, kilka nowych modeli oraz nowy motyw przewodni. Oprócz tego w okolicach marca/kwietnia pojawia się wersja wiosenno-letnia tej samej kolekcji. Co ważne nowa kolekcja nie powoduje, że „stare” kolekcje są wycofywane. Staramy się, aby większość rzeczy było w stałej ofercie. Jesteśmy orędownikami slow fashion. Nie widzimy potrzeby ciągłych zmian kolekcji, zwłaszcza w przypadku ubrań dla najmłodszych gdzie znacznie ważniejsza od mody jest wygoda.

A inspirację odnajdujemy zawsze w otaczającej nas najbliższej rzeczywistości np. w tym roku motywem przewodnim jest „COODOwna codzienność”.

kiddostyle.pl: Opowiedz nam trochę o materiałach, z których powstają Wasze coodeńka.
B.M.: Tworząc COODO wiedziałam, że materiał jest absolutną podstawą. To właśnie na znalezienie tego idealnego materiału poświęciłam najwięcej czasu. W COODO szyjemy ubranka jedynie z bawełny organicznej – uprawianej w sposób naturalny. Organiczna bawełna pozyskiwana jest z upraw ekologicznych, w których nie stosuje się chemicznych środków ochrony roślin i nawozów sztucznych, dzięki czemu nie kumuluje ona szkodliwych substancji. Ekologiczni rolnicy ręcznie zbierają bawełnę, przez co jest o wiele czystsza, a do jej mycia używane są łagodne, naturalne środki. Zabiegi te wpływają na jej jakość. Ubrania szyjemy z bawełny opatrzonej międzynarodowym certyfikatem GOTS, co oznacza, że spełnia ona standardy obejmujące wszystkie etapy produkcji (od uprawy bawełny, i co ważne aż po proces jej farbowania) oraz kryteria społeczne (m.in. standardy pracy przy jej produkcji).

kiddostyle.pl: Temat ubranek dla dzieci jest Ci zapewne tym bliższy, że sama masz w domu dwójkę szkrabów – jak i gdzie poszukujesz dla nich ubranek?
B.M.: Z racji swojej pracy dużo czasu spędzam przeglądając media społecznościowe – i to tam trafiam na różne marki, często mniej znane, mniej masowe. Są to przede wszystkim polskie nieduże firmy. Zdarza mi się oczywiście kupić coś także w sieciówkach, ale mogę śmiało stwierdzić, że na przestrzeni ostatnich kilku lat udział ubrań sieciówkowych w szafach moich dzieci, jak i mojej drastycznie spadł.

kiddostyle.pl: Co decyduje o finalnym wyborze przy zakupie? Na co stawiasz? A może to dzieci mają decydujący głos :)?B.M.: Nie wiem, czy moje dzieci odziedziczyły to po mnie, ale muszę przyznać, że od małego mają dość jasno sprecyzowane gusta i chcąc nie chcąc muszę brać pod uwagę ich głos przy zakupie, bo istnieje ryzyko, że czegoś później po prostu nie założą;)

Ja osobiście przede wszystkim zwracam uwagę na naturalne materiały i to jest jedyny obszar niepodlegający negocjacjom;) To jest też powód, dlaczego coraz mniej rzeczy udaje mi kupić w sieciówkach. Czasem jestem wręcz przerażona, jak bardzo sztuczne materiały są w działach dziecięcych – zwłaszcza w przypadku ubrań z nadrukami. A tak się składa, że aktualnie mój 4-letni syn przeżywa fascynacje superbohaterami i często toczymy w sklepie boje nad bluzką z Supermanem. Na szczęście zwykle udaje nam się osiągnąć kompromis i znajdujemy coś, co spełnia moje wymagania i jego aktualne potrzeby.

Natomiast moją 6-letnią córkę ominęła fascynacja bohaterami bajkowymi na ubraniach i dzięki czemu uniknęłam Elzy i Krainy Lodu w naszej szafie;) Muszę też przyznać, że jak na dziecko w tym wieku ma wyjątkowy zmysł estetyczny, czasem sama się jej radzę w tych tematach.

kiddostyle.pl: Czego oczekują od Was klienci? O co pytają lub proszą najczęściej?
B.M.: Absolutnie najczęściej nam zadawanym pytaniem oraz prośbą jednocześnie jest kwestia zwiększenia rozmiarówki ;). Od początku założenie było, że COODO to marka niemowlęca. Początkowo największym rozmiarem było 86, aktualnie 92.

To jest tak przeogromnie miłe, gdy klientki masowo piszą nam, gdy ich dziecko wyrasta z rozmiarówki, że nie wyobrażają sobie rozstania z COODO. Dlatego myślę, że musimy się w końcu zmierzyć z tematem poszerzeniem oferty także o ubranka dla nieco starszych dzieci.

kiddostyle.pl: Jakie zmiany na rynku polskiej mody obserwujesz ostatnio, jak oceniasz to co się dzieje obecnie?
B.M.: Ostatnie 7-8 lat to na pewno niezwykle dynamiczny rozwój oferty dla najmłodszych. Sama pamiętam czasy, gdy nie było alternatywy dla sieciówek oraz oferty polskich firm, których estetyka typu motylki, słoniki, pastelowy róż czy błękit  kłóciła się z moją estetyką .

Aktualnie powstała i dalej powstaje ogromna ilość firm z pomysłem, oryginalnych, mających swoją produkcję w Polsce, szyjących z materiałów ekologicznych, działających na mniejszą skalę, ale w tworzenie których właściciele wkładają całe serce. Super jest to, że najczęściej takie firmy tworzą kobiety – mamy, które bazując na własnym doświadczeniu tworzą naprawdę piękne i praktyczne rzeczy. Każdej takiej firmie z pomysłem na siebie ogromnie kibicuje i na ile mogę wspieram kupując ich produkty.

Jest też niestety druga strona medalu, to że produkt na metce ma „handmade in Poland” nie gwarantuje niestety jakości. Na fali coraz większej popularności produktów polskich powstają firmy (a czasem nawet nie są to zarejestrowane firmy), które szyją rzeczy kiepskiej jakości, często „inspirując” się pomysłami innych marek. Ja jestem jednak pewna, że finalnie jakość produktu oraz uczciwość także w prowadzenia biznesu  zawsze się obronią.

kiddostyle.pl: Jakiej rady udzieliłabyś mamom, które stoją przed nielada wyzwaniem: skompletowaniem wyprawki dla nowego członka rodziny?
B.M.: Są dwie kluczowe rzeczy, o których przyszłe mamy powinny pamiętać kompletując wyprawkę tj. naturalny materiał – na to zawsze trzeba zwracać uwagę. A druga to…. UMIAR. Najczęstszy grzech mam, zwłaszcza w pierwszej ciąży – to popadanie w szaleństwo zakupowe (sama jestem tego doskonałym przykładem) My w COODO zawsze radzimy naszym klientkom, aby zaopatrzyły się na pierwsze 1-2 miesiące. Poza tym wg mnie nie ma czegoś takiego jak złote rady wyprawkowe czy wyprawka idealna. Można powiedzieć, że wyprawka jest idealna jedynie, gdy jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i preferencji, a te tak naprawdę poznamy dopiero, gdy dziecko jest już na świecie.

Dziękuję za rozmowę!
B.M.: Super, wielkie dzięki i życzymy Wam COODOwnego dnia!

instagram default popup image round
Follow Me
502k 100k 3 month ago
Share