fbpx

Jak to jest z tym słońcem?

Opublikowane
Fot. matiandmaks.pl

Pierwsza podstawowa zasada udanych wakacji – odpowiednia ochrona przeciwsłoneczna! Można o tym mówić do znudzenia, ale chwila… Co jest ważniejsze niż zdrowie nasze i naszych bliskich? Od nadmiaru informacji można zwariować, dlatego przygotowałyśmy dla Was prawdziwe słoneczne kompendium wiedzy! 🙂 Zaczynamy!

 

Zacznijmy od wyjaśnienia czym są promienie UV i jak je rozróżnić. Słońce emituje trzy rodzaje tych podstępnych bandziorów! 😉

  • UV-A – promieniowanie, które towarzyszy nam wszędzie i przez cały rok. Przenika przez chmury i szkło. Wnika w naskórek oraz skórę właściwą, przez co uszkadza nasze komórki oraz prowadzi do fotostarzenia, czyli powstawania zmarszczek, zaburzeń pigmentacji, a nawet rozwoju nowotworów. Jest to zdecydowanie najniebezpieczniejszy rodzaj promieniowania. Drogie mamy, pamiętajcie aby codziennie stosować kremy z filtrem na twarz jako ostatni etap pielęgnacji!
  • UV-B – to dzięki temu promieniowaniu powstają nam piegi, przebarwienia i opalamy się. Niestety jest to też sprawca poparzeń słonecznych, prowadzi do poważnych reakcji alergicznych, nowotworów skóry, a także okropnie wpływa na nasz wzrok! Może przyczynić się do powstania zaćmy i innych uszkodzeń wzroku. 
  • UV-C – to promieniowanie, które nie wpływa na nas, tak jak jego pozostali bracia, bowiem nie dociera ono do powierzchni ziemi. Chociaż jeden problem z głowy! 😉

Jak zatem zapobiegać niebezpiecznym skutkom zbyt długiego plażowania?

KREMY Z FILTREM

Podstawą odpowiedniej ochrony przeciwsłonecznej są bez dwóch zdań kremy i balsamy z SPF. Jesteśmy pewni, że towarzyszą Wam podczas wakacji i plażowania. Jak je stosować by jak najefektywniej pełniły swoją funkcję? 

Wybierz odpowiedni faktor! Im dłużej przebywamy na słońcu, lub im intensywniej ono świeci, tym wyższy faktor powinniście wybrać. SPF 8, 30, 50 czy 100 oznaczają nic innego jak czas działania kremu. Oznacza to, że używając SPF 30 w słoneczny dzień, do oparzeń skóry dojdzie 30 razy później, niż bez zastosowania kremu.Pamiętajcie, że tego typu kosmetyki należy reaplikować po 2-3 godzinach oraz zawsze po zabawie w wodzie.

Pamiętaj o czasie! Nie tylko reaplikowanie jest tak ważne, a przede wszystkim sama aplikacja. Ważne jest to, aby pierwszą porcją filtra posmarować malucha 15 minut przed ekspozycją na słońce.

Dobierz krem odpowiedni dla dziecka! Po pierwsze, wybieraj kosmetyki przeznaczone dla dzieci, chroniące przed promieniowaniem UVA i UVB. Dzieci, szczególnie te do 3 roku życia powinny stosować wyłącznie filtry mineralne. Tworzą one powłokę-barierę dla promieni słonecznych, przy czym nie wnikają w głąb skóry. 

Pamiętaj o konsystencji! Nie ma nic gorszego niż tłusty, ciężko rozprowadzający się balsam. Wybieraj kosmetyki o lejącej konsystencji. Pamiętaj aby dać odpowiednią ilość i ich nadmiernie nie wsmarowywać. Zwróć uwagę na to, czy są wodoodporne.

Ważne jest miejsce! Mitem jest, że zawsze należy używać jak najwyższych faktorów SPF. W Polsce wystarczy nam trzydziestka, natomiast słońce południowych krajów wymaga od nas stosowania SPF 50.

Postaw na zaufane marki! Wybierz kosmetyki, które znasz, lub takie, które są sprawdzone i polecane przez inne mamy. Zwróć uwagę na kremy SPF marek takich jak Nivea, Vichy, Babydream, Klorane czy Biodrema.

NAKRYCIA GŁOWY

Nie popadajmy w paranoje! To wszystko nie oznacza, że na wyjście z domu powinniśmy szykować dzieci i siebie jak na wyprawę w dżunglę. Wystarczy zdrowy rozsądek! Pamiętajcie o nakryciach głowy. Dla bobasków warto stosować parasolki, lub specjalne osłonki do wózka, które nie przepuszczą promieni UV. Starsze dzieci koniecznie muszą mieć na główce czapeczkę lub kapelusz. A o stylowych czapeczkach od polskich projektantów przeczytacie w tym artykule.

OKULARY

Tandecie mówimy nie! Nigdy nie wybierajcie tanich okularów z sieciówek, czy co gorsza z nadmorskich straganów niewiadomego pochodzenia. Kupując okulary z barwionymi szkiełkami, realnie szkodzimy dziecku. I to bardzo szkodzimy! Barwione szkła powodują rozszerzanie się źrenicy, a tym samym większą ekspozycję na szkodliwe promienie. Tym sposobem szkodzimy podwójnie, a dzieciaki w przyszłości mogą ponieść tego gorzkie konsekwencje. Wybierzcie wyłącznie sprawdzonych dostawców, takich jak m.in. Ki ET LA czy Real Shades. Tutaj nie warto oszczędzać. Na szczęście nie jest to szalony wydatek, a jakże istotny!

ODZIEŻ PRZECIWSŁONECZNA

Zwykłe stylówki nie chronią przed promieniami UV. Co prawda ochronią dzieci przed oparzeniami słonecznymi, ale halo! Mówimy o wakacjach! Chcemy się pluskać w orzeźwiającym morzu, bawić się na gorącym piasku i… no właśnie – opalać się. Bez kostiumów kąpielowych się nie obędzie. Istnieje już sporo marek, które skupiają się na tej niszy i są w tym naprawdę dobre! Ubrania chroniące przed słońcem blokują szkodliwe promieniowanie dzięki innowacyjnym technologiom wykorzystywanym podczas produkcji materiałów. Tkaniny są tkane bardzo ciasno – im ciaśniejszy splot, tym mniej promieni się przez nią przedostanie. Największym plusem noszenia takiej garderoby jest to, że nie trzeba dzieciaków przekonywać, prosić i namawiać żeby dały się wysmarować balsamem od stóp do głów. 😉 Ponad to, filtr ten jest trwały, nie ściera się i nie wymaga żadnej reaplikacji. Cóż za wygoda! Zamiast skąpego kostiumu lub szrotów kąpielowych, wybierając się w tropikalne miejsce, rozważcie wybór kombinezonów lub bardziej zakrytych kostiumów kąpielowych. Odzież przeciwsłoneczną kupicie między innymi w UVkids, Banz, Duksday, ale również w sieciówkach, np. H&M.