fbpx

Nasze głowy są pełne pomysłów!

Opublikowane

O kotoodporności, funkcjonalności i designie, ale także o pracy z małym dzieckiem u boku i odkryciach w polskiej modzie dziecięcej rozmawialiśmy z właścicielami marki Kiddymate – Joanną i Łukaszem Kowalskimi i Martyną Bochna.

kiddostyle.pl: Kiddymate – od czego to wszystko się zaczęło, skąd pomysł na markę?
Kiddymate:
Wszystko oczywiście zaczęło się od naszego dziecka i poszukiwania idealnych produktów dla całej naszej rodziny 🙂 To, co było dostępne na rynku, nie spełniało naszych oczekiwań. A że zawsze lubiliśmy prace twórcze, to postanowiliśmy stworzyć coś własnego, a później – po wstępnej analizie – wprowadzić na rynek.

kiddostyle.pl: Czy wystartowanie z własną marką, mając na pokładzie małego szkraba, to duże wyzwanie?
Kiddymate:
Stwierdzenie, że wszystko zależy od dobrej organizacji to duża przesada 😉 Tak, to duże wyzwanie. Trzeba dzielić czas między dziecko, firmę, dom, a w teorii powinno też coś zostać dla siebie. Są dni, kiedy nie można zrobić nic, bo dziecko wymaga ciągłej uwagi. Dzielimy się pracą, ktoś zostaje z dzieckiem, a ktoś pracuje. Cześć rzeczy można robić, kiedy dziecko śpi. A ostatnio korzystamy też często z pomocy dziadków – bez nich byłoby znacznie trudniej 😉 Chociaż nie obyło się bez wyrzutów sumienia, że zostawiamy dziecko na cały dzień (mimo tego, że zostaje w naprawdę dobrych rękach) ;).

kiddostyle.pl: Czym charakteryzują się wasze maty? Co wyróżnia je spośród innych dostępnych na rynku?
Kiddymate:
Przede wszystkim zależało nam na uzyskaniu “kotoodporności”. Nasza niszczycielska siła w postaci dwóch kotów przebiega po domu jak tajfun i pozostawia tylko bałagan i zniszczenia 😄. Dlatego musieliśmy stworzyć coś, co przetrwa dłużej niż kilka dni. I udało nam się to :). Maty przed sprzedażą były testowane przez kilka rodzin z dziećmi i kotami. To dało nam pewność, że osiągnęliśmy zamierzony efekt.

Nasze maty odróżnia też to, że są mieszanką mat materiałowych i piankowych, co daje im zalety obydwu. Często przy mniejszych dzieciach rodzice sami łączą dwa rodzaje mat. Na macie z pianki kładą dodatkową matę z materiału (szczególnie przy noworodkach), żeby dziecku było przyjemniej. Tu mają od razu gotowy produkt 2w1 🙂

Chcieliśmy też, żeby każdy mógł dostosować matę do własnych potrzeb. Wybrać sobie dowolnie jej wielkość i wzory. Żeby była “elastyczna” i łatwo można było ją zmieniać, nawet po zakupie. Ale też, żeby była możliwość powiększenia jej, czyli dokupienia elementów, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Kolejny bardzo ważny aspekt, szczególnie przy dziecku, to pranie. Chcieliśmy, żeby maty można było łatwo wyprać, także bez konieczności prania całej maty na raz. Pomyśleliśmy też o tym, co się stanie z matą po praniu. Dlatego wstępnie pierzemy ją jeszcze przed szyciem i docinamy większą, żeby po praniu nadal wszystko do siebie pasowało (to chyba był najtrudniejszy etap w całym projektowaniu ;)).

kiddostyle.pl: Jakie zalety niesie za sobą korzystanie z mat KiddyMate? Wiemy, że odpowiednie są zarówno dla najmłodszych bobasów, ale też dorosłych!
Kiddymate: Są wygodne i przyjemnie się na nich siedzi! 🙂 Łączą zalety pianki i bawełny, więc są odpowiednie dla dzieci – wspierają ich prawidłowy rozwój (co potwierdza fizjoterapeutka, którą poprosiliśmy o opinię). Przy tym są przyjemne w dotyku i nie kleją się do ciała, jak sama pianka.

Dorośli też mogą spędzać na niej czas – u nas to “centrum domu”. Czytamy tu wspólnie, układamy z dzieckiem klocki, puzzle, rysujemy. A jak dziecko śpi, to siadamy razem z kotami i odpoczywamy lub pracujemy (zwykle to drugie 😄).

kiddostyle.pl: Co oprócz mat znajdziemy w Waszym asortymencie?
Kiddymate:
Produkty ze sklejki dla dzieci: kitchen helper, skrzynka na zabawki i półka na książki. Ale tworzymy też coś dla rodziców: torby, workoplecaki bawełniane, myjki, no i nasze hity, czyli akcesoria ze skrawków chust. To połączenie wyjątkowych wzorów i wytrzymałości. Coś dla tych, którzy lubią się wyróżniać 🙂

kiddostyle.pl: Mebelki, które tworzycie mają rewelacyjne kształty, które pobudzają wyobraźnie. Był już króliczek, żyrafa, wieloryb – co będzie następne? 🙂
Kiddymate:
Następny zwierzak jest w trakcie tworzenia. To będzie mniejsza wersja kitchen helpera, super slim do nawet najmniejszej kuchni – ślimak 😀 Właśnie wysłaliśmy go na testy. W naszym domu Ślimak zajmuje bardzo ważne miejsce – stoi pod oknem i służy do oglądania wszystkiego, co się dzieje na ulicy 😂

Nasze zwierzaki powstają nagle i niespodziewanie 😉 Nigdy nie planujemy czegoś konkretnego – kształt wychodzi w procesie projektowania (w głowie Łukasza – głównego projektanta i wykonawcy 😃), więc co będzie następne, to my sami nie wiemy 😂

kiddostyle.pl: Czy Wasza córeczka Amelka również jest wierną fanką Kiddymate? Czy to ona inspiruje Was do tworzenia nowych produktów i rozwiązań?
Kiddymate:
Tak, ona jest naszą najwierniejszą fanką 😄 Jakże by inaczej. Większość produktów jest tworzona właśnie dla niej i jest przez nią bardzo intensywnie testowana. Amelka dokładnie bada wytrzymałość każdego produktu i jego stabilność. Po każdym skacze, wspina się i przekłada w różne miejsca.

Mata to jedno z jej ulubionych miejsc. Tam spędza większość dnia. To punkt do czytania książek, rysowania i wygłupów. Ma też swoją kolejną matę u dziadków i zawsze obowiązkowo musi być rozłożona – w innym wypadku krzyczy tak długo, aż ktoś jej w końcu nie wyjmie 😂.

Króliczek to z kolei najważniejszy punkt kuchni – tam je wszystkie posiłki, skacze, tańczy i ćwiczy 😀. Wieloryby to punkt, w którym chowa swoje zabawki lub je wyciąga. A Żyrafa to miejsce na książki i świetna tablica do rysowania. Gdyby nie ona, nie byłoby KiddyMate 😉

kiddostyle.pl: Jako rodzice, na co zwracacie uwagę kompletując garderobę Amelki?
Kiddymate: Zdecydowanie na jakość i rodzaj materiału. Choć nadal tempo jej wyrastania z kolejnych ubrań przyprawia o zawrót głowy. Wymiana całej szafy co maksymalnie 2 miesiące to wciąż standard.

Chcemy mieć w domu rzeczy dobrej jakości i bezpieczne dla dziecka. My jesteśmy praktyczni i lubimy rozwiązania ekologiczne, więc najczęściej decydujemy się na zakup ubrań “z drugiej ręki”. To się pewnie trochę zmieni, jak już będzie mogła ponosić coś dłużej niż kilka tygodni 😉

No i lubimy tworzyć, więc od niedawna szyjemy (albo raczej Asia szyje) także ubrania 😀 Ale tego akurat nie planujemy wypuszczać na rynek (przynajmniej na razie) 😉

kiddostyle.pl: A Wasze ulubione dziecięce brandy odzieżowe? Lubicie polskie marki?
Kiddymate:
Lubimy oryginalność, a polskie marki ubrań dziecięcych to naprawdę wyjątkowe produkty. Szczerze mówiąc, zainteresowaliśmy się tym tematem dopiero podczas ostatnich targów Kiddostyle 😉 Wcześniej nawet nie mieliśmy pojęcia o istnieniu tylu wspaniałych sklepów i niesamowitych projektów. A one są znacznie lepsze jakościowo i stylowo od znanych sieciówek.

Niedawno poznaliśmy polską markę Paterns, która ma w ofercie ubrania i akcesoria z wełny merino. Korzystając jeszcze z ostatnich wyprzedaży, zaopatrzyliśmy się w ich fantastyczne czapki 😉

kiddostyle.pl: Czy możemy liczyć na jakieś nowości? Uchylicie rąbka tajemnicy? 🙂
Kiddymate:
Nasze głowy są pełne pomysłów! Cały czas testujemy nowe rozwiązania i produkty, ale też tworzymy coś całkiem nowego 😉 Nasze produkty czasem pojawiają się z dnia dzień, a nad niektórymi myślimy nawet kilka miesięcy 😉

Jesteśmy na etapie końcowych testów nowego kitchen helpera. Ulepszamy też nasze maty, szukamy lepszych materiałów, modyfikujemy warstwę antypoślizgową. Myślimy coraz intensywniej nad wprowadzeniem własnych wzorów do mat (chcemy, żeby to były wyjątkowe rysunki, więc wybraliśmy już ilustratorkę ☺️). A w wolnym czasie opracowujemy nowe akcesoria do domu.