fbpx

Opatulam z miłością!

Fot.: A. Wanat

O tym dlaczego „zrobione jest lepsze od doskonałego”, o miłości do tego co robi oraz o patencie na bezpieczne przewożenie dzieci w fotelikach opowiada nam założycielka polskie marki Patulove Patrycja Syska-Janas.

kiddostyle.pl: Nazwa Patulove budzi oczywiste skojarzenia z miłością. W Twoim przypadku jest to jednak miłość wyjątkowa – proszę opowiedz nam o niej.
Patrycja Syska-Janas: Moje Patulove to miłość przede wszystkim do własnych dzieci, bez których marka w ogóle by nie powstała, miłość do szycia, od którego się zaczęło. Jako dziecko z wielkim zainteresowaniem podpatrywałam swoją, wspaniale szyjącą, babcię. Wyjeżdżając na studia, z domu rodzinnego, oprócz walizki książek i ubrań, zabrałam też ze sobą maszynę do szycia. No, ciągnęło mnie do tego po prostu od zawsze! Ale dopiero po urodzeniu dziecka miałam większą motywację, by tworzyć coś dla kogoś, kogo kocham najmocniej na świecie 🙂 I tak się zaczęło – szyłam z wielką frajdą dla znajomych, rodziny, potem postanowiłam założyć fanpage. Gdy przyszło do wymyślenia dla niego nazwy, postanowiłam połączyć własne imię z przytulaniem, opatulaniem i miłością, którą w to wszystko wkładam… Tak powstało Patulove – nie myślałam wtedy absolutnie, że rozwinie się aż tak, w ogóle w zasadzie nie myślałam o komercyjnym/niekomercyjnym wydźwięku nazwy. Teraz może nazwałabym swoją firmę inaczej, ale do Patulove mam ogromny sentyment i myślę, że moi klienci też już się do niej trochę przywiązali 🙂

kiddostyle.pl: Jest jeden post, który zmienił Twoje życie. O czym wtedy napisałaś i jakie reakcje pojawiły się zaraz potem
Patrycja:
Tak, jest. W zasadzie do publikacji tego postu przygotowywałam się mentalnie ponad rok, ale wyszło, jak zawsze, dość spontanicznie 🙂 Po pojawieniu się drugiego dziecka, naszym życiem zawładnął chaos w pełnym tego słowa znaczeniu 🙂 Chciałam ułatwić sobie życie, jako mamy, w każdy możliwy sposób. Dużym problemem stawały się poranki, kiedy musiałam odstawić moją dwójkę maluszków do żłobka i przedszkola, a sama pędzić do pracy (bo wtedy jeszcze łączyłam etat, szycie i… dzieci!). Wiedziałam już wtedy, że nie mogę przewozić dzieci w kurtkach w fotelikach samochodowych ze względu bezpieczeństwa, ale też byłoby to szalenie niewygodne. Zakładanie takim dzieciom kurtek, szalików, czapek w domu, przejście do samochodu, tam ich rozbieranie, zapinanie pasów w fotelikach, a za moment znów ubieranie w to wszystko z powrotem, by za minutę ściągać znów wszystko w szatni – to doprowadzało mnie do frustracji. Zaczęłam szukać w internecie rozwiązania tego problemu, ale nic nie znalazłam. Wyobraziłam sobie, co by to mogło być, by spełniło swoją rolę i zapewniało ciepło podczas przejścia do auta, w aucie i wygodę podczas zapinania pasów w foteliku. Znalazłam inspirację na angielskich stronach i uszyłam swoje pierwsze ponczo samochodowe, bo tak je nazwałam – wtedy jeszcze nie funkcjonowała żadna polska nazwa odpowiadająca angielskiemu „car seat poncho”. Och, jaką ja ulgę wtedy poczułam! Pamiętam, że spytałam wtedy znajome mamy, czy chciałyby coś takiego mieć dla siebie – ich reakcja była pozytywna, ale nie dało mi to jeszcze na tyle dużo odwagi, by upublicznić swój pomysł na szerszą skalę. Przyszła kolejna zima, znów problemy te same. I właśnie wtedy spontanicznie wrzuciłam zdjęcie Lili w moim, kolejnym już, zupełnie autorskim, ponczo samochodowym. No i reakcja przeszła moje oczekiwania – okazało się, że nie tylko ja szukałam takiego rozwiązania i jest ono bardzo potrzebne wielu rodzicom. Posypały się zamówienia, a ja szyłam czasem do 3-4 w nocy, wciąż łącząc pracę zawodową, prowadzenie mikrodziałalności i życie rodzinne…

kiddostyle.pl: Co sprawiło, że postanowiłaś postawić wszystko na jedną kartę i skupić się na Patulove?
Patrycja:
Mocno wierzyłam w swój produkt, a widząc reakcje i potrzebę jego posiadania przez inne osoby, tylko się utwierdzałam w swoim przekonaniu. Męczyło mnie również to, że nie byłam w stanie skupić się w 100% ani na dzieciach, ani na pracy, ani na szyciu – było tego po prostu za dużo i za długo to trwało. Musiałam z czegoś zrezygnować, by zacząć w miarę normalnie funkcjonować. Oczywiście to, że ja w siebie wierzyłam nie wystarczyłoby bez ogromu wsparcia, które dostawałam i nadal dostaję od swoich najbliższych. W ogóle wychodzę z założenia, że dzięki moim bliskim nie byłabym w stanie osiągnąć czegokolwiek. Mój mąż, który po swojej pracy, popołudniami „przejmował” dzieciaki, bym mogła szyć, jeździł ze mną na targi, wysłuchiwał wątpliwości, doradzał – dzięki jego wsparciu miałam odwagę zaryzykować, bo wiedziałam, że cokolwiek by się nie wydarzyło, razem przetrwamy. Bardzo się bałam i ten strach do tej pory codziennie się odzywa – raz głośniej, raz całkiem cichutko, ale jest. Wierzę jednak w to, że jak coś się robi z naprawdę wielkim sercem, to ludzie to czują i ta energia pozwala na rozwój.

kiddostyle.pl: Czego nauczyło Cię prowadzenie własnej pracowni i sklepu internetowego?
Patrycja:
Och, wszystkiego :)! Nie miałam zielonego pojęcia o prowadzeniu biznesu 🙂 To pytanie jest tak szerokie, że w zasadzie nie wiem od czego mogłabym zacząć opowiadać! Musiałam nauczyć się zarządzać, inaczej niż dotychczas, czasem, być odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale za ludzi, z którymi zaczęłam współpracę i wzięłam pod swoje skrzydła.

kiddostyle.pl: Wzornictwo projektowanych przez Ciebie poncz samochodowych jest dość nietypowe – opowiedz czytelniczkom na czym polega ten pomysł i dlaczego jest to tak istotne.
Patrycja:
Tak, moje poncza są przede wszystkim do tego, by bezpiecznie przewozić dzieci w fotelikach samochodowych jesienią i zimą i zakładać je dzieciom zamiast kurtki. Ale oprócz tej podstawowej funkcji, chciałam, by dzieci chętnie je zakładały – dlatego są to poncza-zwierzaki 🙂 Połączenie funkcjonalności, ważnej dla rodzica, z formą zabawy w przebieranki, ważnej dla dziecka 🙂 W kolejnym jesienno-zimowym sezonie pojawią się też bardziej uniwersalne rozwiązania, ale to na razie tajemnica 😉 Oprócz tego stawiam również na własne, autorskie wzory, które powstają dzięki współpracy z grafikiem, tylko dla Patulove. Ostatnio są to wzory warzywne, którymi chciałam przełamać wszechobecną modę na wzory w owoce :), wplatając tu również element edukacyjny, bo każdy produkt „warzywny” pakujemy w bawełniany woreczek, który można potem wielokrotnie wykorzystywać podczas zakupów w prawdziwym warzywniaku 😉

kiddostyle.pl: Nasze czytelniczki z pewnością chciałyby wiedzieć, jak czują się Twoje dzieci w roli dziecięcych modeli
Patrycja:
Hahaha, moje dzieci powoli wyrastają z tej roli, od jakiegoś roku, do każdej sesji „wypożyczam” młodsze dzieci od znajomych 🙂 A Staś i Lila są w Patulove od urodzenia, nie znają w zasadzie innej rzeczywistości poza tą, że ich mama ma firmę i czasem jej w tym pomagają 🙂 Oczywiście zawsze króluje zasada „nic na siłę” i jeżeli któreś z nich nie ma ochoty na to, by pozować, zawsze to szanuję i nie naciskam. To ma być dla nich forma zabawy i podczas zdjęć staram się, by tak było.

kiddostyle.pl: Przed nami sezon wiosna-lato 2020.  Jakie nowości dla nas przygotowałaś?
Patrycja:
W tym sezonie przygotowałam nowe kolory ponczobluz dla mamy i dziecka, nieco ulepszone o kilka detali, w porównaniu do ubiegłego sezonu. Są też wiosenne pelerynki, czyli wodoodporne, lekkie poncza, których można również używać w foteliku samochodowym i rowerowym. Niedługo pojawią się również bambusowe koszulki w warzywne wzory, dzięki którym podróże w fotelikach będą bardziej komfortowe, bo bambus ma super właściwości termoregulacyjne. Dopracowujemy również model uniwersalnej wkładki do fotelika, a bliżej lata pojawią się, dobrze wszystkim znane, poncza kąpielowe, ale z nowego, tworzonego tylko dla nas materiału 🙂 Oczywiście w Patulove można zaopatrzyć się też w akcesoria, takie jak czapki, kominy, opaski, czy kapelusze letnie. Zależy mi na tym, by moi klienci wracali do mnie przez cały rok, nie tylko jesienią i zimą – dlatego wciąż, w każde zamówienie wkładamy maksymalnie dużo energii i serca, by ktoś, kto dostaje swoją przesyłkę, czuł to u siebie i chciał do nas wracać 🙂

kiddostyle.pl: Jaka była Twoja pierwsza myśl na wieść o nominacji do nagrody KIDS' TIME STAR?
Patrycja:
Zaskoczenie oczywiście i radość. W tym roku debiutowaliśmy na targach Kids Time w Kielcach i był to debiut bardzo udany. Cieszę się ogromnie, że kurtka samochodowa, czyli kolejny mój projekt, nad którym pracowałam w sumie kilka lat, został zauważony przez ekspertów z branży i doceniony. To wiele dla mnie znaczy.

kiddostyle.pl: Gdybyś miała udzielić jednej rady mamie, która myśli założeniu swojego szyciowego biznesu – co by to było?Patrycja: Chyba nie ma jednej złotej rady, ale ja często, za Panią Swojego Czasu, powtarzam sobie, że „zrobione jest lepsze od doskonałego” – i chyba to mogłabym potraktować jako radę. Często kobiety chcą być tak perfekcyjne w swoich działaniach, że strach przed porażką, przed popełnieniem błędu, przed byciem „niegotową”, blokuje je całkowicie. Nic się nie stanie, jak wystartujesz z niedopracowanym logo, z nieidealnym sklepem internetowym, bez folderów reklamowych itd. – ważny jest pomysł, jakość i konsekwencja. Rzeczywista wartość tego, co tworzysz.

kiddostyle.pl: Na zakończenie zdradź nam gdzie widzisz Patulove za rok?
Patrycja:
Chciałabym rozszerzyć działania Patulove, oczywiście – mamy plany poszerzenia współpracy ze sklepami stacjonarnymi w Polsce i zagranicą, ale na razie skupiamy się na „tu i teraz”. Mam nadzieję, że za rok będzie tylko lepiej i nadal będę z miłością opatulać coraz więcej dzieci 🙂

Dziękujemy za rozmowę!

A produkty Patulove znajdziecie tutaj: www.patulove.com

instagram default popup image round
Follow Me
502k 100k 3 month ago
Share