fbpx

Pani od magii

Opublikowane

Jak wygląda życie w krainie falbanek oraz co wyjątkowego ma w sobie marka Elefunt w wywiadzie dla kiddostyle.pl opowiada jej właścicielka – Ewa Pawlukanis.

kiddostyle.pl: Opowiedz nam proszę trochę o marce Elefunt – kiedy i jak powstała?

Ewa Pawlukanis: Elefunt oficjalnie „przyszedł na świat” 04.05.2016. Tak naprawdę jest dziełem przypadku. Zaczęło się dość banalnie – od tworzenia strojów na występy przedszkolne mojej starszej córki. Kupiłam wówczas pierwszą maszynę i nauczyłam się jak ją obsługiwać. Z wykształcenia jestem nauczycielką języka angielskiego i nigdy wcześniej  nie szyłam. Będąc w trzeciej ciąży uszyłam już całą wyprawkę mojemu synkowi :-). Te rzeczy, spodobały się rodzinie i znajomym, którzy zaczęli składać pierwsze zamówienia. Przez pierwszy rok pracowałam na etacie, a szycie i Elefunt, były moim hobby. Gdy uszyłam pierwsze falbany moim córeczkom okazało się, że pettiskirts podobają się nie tylko nam. Po pewnym czasie zamówień było już tyle, że zrezygnowałam z pracy by szyć. Od stycznia tego roku rozwinęliśmy działalność na tyle, że Elefunt to już nie tylko moje hobby, ale również miejsce pracy kilku fantastycznych kobiet, które kochają szycie tak jak ja.

kiddostyle.pl: A skąd taka nazwa?

E.P.: Elefunt to gra słowna. Szycie stało się moim hobby i świetnie się przy tym bawiłam. Chciałam aby nazwa to odzwierciedlała – stąd „fun” czyli zabawa. Słoń (ang. elephant) ma pozytywne konotacje, kojarzy się z przynoszeniem szczęścia. I tak jak w pisowni tego słowa nie zobaczymy fun czyli zabawy, tak w wymowie brzmi to dość podobnie. Tym pokręconym tokiem rozumowania powstała nasza nazwa.

kiddostyle.pl: Motto marki to „A pinch of magic, a dash of fun” – czy to właśnie Twoja inspiracja?

E.P.: Motto marki nie towarzyszyło nam od początku. Pojawiło się, gdy zobaczyłam jak zmieniają się twarze dziewczynek, gdy ubierają nasze spódniczki. W magiczny sposób pojawiał się na nich uśmiech – właśnie to jest moim motorem i moją inspiracją. Widząc jak wiele radości sprawiają innym nasze produkty, otrzymując miłe wiadomości od klientek mam jeszcze więcej frajdy z tego co robię.

kiddostyle.pl: Jak często pojawiają się nowe kolekcje? 

E.P.: Nie jesteśmy firmą, która tworzy kolekcje sezonowe. Od pewnego czasu mamy stały asortyment, dodajemy jedynie nowe kolory.

kiddostyle.pl: Produktem charakterystycznym marki są pettiskirt, ale co jeszcze znajdziemy w Twojej ofecie?

E.P.: Tak – pettiskirt to nasz flagowy produkt. W ofercie mamy również body, bluzeczki i sukienki dzianinowe, spódnice tiulowe dla mam oraz bogatą ofertę akcesoriów do włosów. Nowością są spódniczki z tiulu plisowanego.

kiddostyle.pl: Dużą wagę przywiązujesz do materiałów, z których powstają Twoje produkty – przybliż nam proszę jakie to tkaniny i jak je wybierasz.

E.P.: Tiul, a właściwie szyfon, z którego szyte są nasze spódniczki oraz bawełniane dzianiny, z których szyjemy pozostałą odzież pochodzą od polskich producentów. Posiadają certyfikat OEKO-TEX STANDARD 100 – oznacza to, że są wolne od substancji szkodliwych oraz potencjalnie szkodliwych (mowa o substancjach chemicznych zakazanych i kontrolowanych prawnie lub takich, które w negatywny sposób mogą oddziaływać na zdrowie człowieka).

kiddostyle.pl: Jak i gdzie poszukujesz dla ubranek dla swojego dzieci? Co lub kto decyduje o finalnym wyborze przy zakupie? Na co stawiasz? A może to dzieci mają decydujący głos ☺?

E.P.: Jestem mamą trójki – dwóch córek (8 i 10 lat) i synka (4 latka). Zakupy staramy się robić wspólnie, głównie w sieci. Ostatnio świetną okazją do nabywania im odzieży są targi mody dziecięcej, na których bywamy jako wystawcy. Cała trójka stawia na wygodę, każde ma swoje ulubione kolory i fasony. Dziewczynki co raz częściej same decydują o tym co chcą kupić i nosić, mają swoje ulubione marki.

kiddostyle.pl: Czego oczekują od Ciebie klienci? O co pytają lub proszą najczęściej? Czy robisz produkty na zamówienie?

E.P.: Klienci oczekują dobrego jakościowo produktu i taki staramy się im dostarczać. Jeżeli chodzi o prośby, to nie ma szczególnych – głównie proszą nas o skompletowanie zestawów.

Tak, zdarza mi się szyć produkty, na zamówienie – tak powstało np. nasze baletowe body bez zapięcia w kroku czy prosta tiulówka dla mamy.

kiddostyle.pl: Jak oceniasz obecny rynek polskiej mody dziecięcej?

E.P.: Uważam, że polska moda dziecięca jest wyjątkowa. Każdy znajdzie coś dla siebie – i ten, kto lubi minimalizm, i ten kto kocha szalone kroje i wzory. Mamy całe spektrum marek, które już robią, lub wkrótce zrobią, światową karierę i szturmem zdobędą zagraniczne salony oraz butiki odzieżowe. Dobre, bo polskie nie jest tu tylko frazesem. Prywatnie mam listę swoich ulubionych, którym bardzo kibicuję.

kiddostyle.pl: Czy planujesz dla nas – klientów – jakieś niespodzianki w bliższej lub dalszej przyszłości? Jakieś nowości?

E.P.: Pozostawię to bez odpowiedzi, tych którzy czekają na nowości zapraszam do śledzenia naszych profili na FB czy Instagramie 🙂

Dziękuję za rozmowę!