fbpx

Ubranka dla małych mistrzów

Ewa Baranik
Fot. Ewa Klucze

Ewa Klucze to firma rodzinna, założona przez małżeństwo Ewę i Piotra Baranik z Kluczy pod Olkuszem. Jest z czego być dumnym, bowiem w tym roku marka obchodzi swoje 20-lecie. Jakie były początki firmy i dokąd zmierza obecnie? Na te oraz inne pytania odpowiada w naszym wywiadzie właścicielka firmy.

kiddostyle.pl: Nie mogę nie zapytać skąd zrodził się u Państwa pomysł na biznes w czasach, gdy jeszcze nie było takiego „szału” na ubranka i gadżety dla najmłodszych?
Ewa Baranik: Przed założeniem działalności Ewa Klucze prowadziliśmy własną hurtownię z odzieżą niemowlęcą i dziecięcą. W tamtych czasach rzadko można było znaleźć dobrej jakości ubranka polskiego pochodzenia. Oprócz ograniczonego wyboru wzornictwo i kolorystyka były monotonne i nie przykuwały uwagi.

kiddostyle.pl: Jak wyglądał polski rynek mody dziecięcej, gdy Państwo zaczynali?
E.B.:
Tak jak wcześniej wspomnieliśmy, rynek z odzieżą niemowlęcą był mało zadowalający. Postanowiliśmy otworzyć własny biznes i to był strzał w dziesiątkę.

kiddostyle.pl: Proszę nam trochę opowiedzieć o Państwa produktach obecnie – jaka jest ich gama, dla jakich grup wiekowych, co je charakteryzuje.
E.B.:
Kiedy zaczynaliśmy produkcję, wzory na ubrankach projektowałam sama, z pomocą mojej mamy. Obecnie zatrudniamy profesjonalnych projektantów odzieży. Od tego wszystko się zaczyna. Większość ubranek przeznaczona jest dla dzieci do 2 roku życia. Nie zapominamy jednak o wcześniakach, wtedy rozmiarówka zaczyna się od 46 cm. Na dzieci w wieku przedszkolnym szyjemy również szlafroki, piżamki oraz bluzki, koszulki i bieliznę. Każda kolekcja składa się z kompletnego asortymentu – począwszy od śpiochów kończąc na odzieży wierzchniej. Co roku wypuszczamy na rynek kilka kolekcji, tak aby wpasować się w gusta wymagających klientów.

kiddostyle.pl: Jakie materiały przeważają w Państwa produktach, jak są dobierane?
E.B.:
Odzież którą produkujemy w większości składa się z bio-bawełny, a produkty posiadają certyfikat bezpieczny dla dziecka i niemowląt. Materiał produkujemy z przędzy z włókien czesanych. Cały proces produkcji materiału odbywa się w naszej fabryce w Kluczach.

kiddostyle.pl: Skąd wziął się pomysł na współpracę przy kolekcji specjalnej akurat z Otylią Jędrzejczak?
E.B.:
Pomysł na kolekcje Ewa Klucze by Otylia zrodził się przy okazji poszukiwania dobrej jakości odzieży przez Panią Otylię. Mistrzyni szukała produktów dla swojej córeczki Marceliny i tak natrafiła na naszą markę. Razem postanowiliśmy zaprojektować linię odzieży Little Champion.

kiddostyle.pl: Co wchodzi w skład kolekcji? Jaki jest jej charakter?
E.B.:
W skład kolekcji wchodzi bielizna taka jak body, śpiochy, pajacyki oraz ubranka wierzchnie – bluzy, spodnie, sukienki, kurtki czy sweterki. Kolekcję charakteryzuje przede wszystkim motyw wodny oraz style pływackie charakterystyczne dla Pani Otylii. Na ubrankach dla dziewczynki – motylek, a dla chłopczyka – delfinek.

kiddostyle.pl: Czy mają Państwo w planach następne tego typu kolekcje?
E.B.:
Jeżeli zdarzy się taka okazja to jesteśmy otwarci na propozycje i nowe wyzwania.

kiddostyle.pl: Czy śledzi Pani dziecięce trendy modowe? Jeśli tak to gdzie, co lub kto jest dla Pani inspiracją?
E.B.:
Wraz z moimi projektantkami raz do roku jeździmy na międzynarodowe targi mody dziecięcej, które odbywają się m.in. w Niemczech, we Włoszech, Francji i Anglii.

kiddostyle.pl: Jak ocenia Pani polski rynek mody dziecięcej obecnie?
E.B.:
Niestety, obecnie jesteśmy zarzucani produktami pochodzenia chińskiego. Produkty te są tanie, a co za tym idzie – bardzo słabej jakości. Często konsumenci nie mają świadomości, jak i w jakich warunkach produkuje się taką odzież. Bardzo dużo dzieci jest uczulonych na substancje, którymi barwione są materiały. Kilka miesięcy temu, jedna z klientek napisała na naszym Facebooku, że kiedy dziecko dostało strasznej wysypki, początkowo myślała, że to alergia pokarmowa. Jak później się okazało, dziecko zachorowało przez chińską odzież z „sieciówek”. Klientka wymieniła wszystkie ubranka na te od polskich producentów, między innymi nasze. Po „wymianie szafy”, wysypka u maluszka zniknęła. Dlatego wszystkich rodziców przestrzegamy przed taką odzieżą, dzieci mają delikatną i wrażliwą skórę. Nie są tak odporne jak my, dorośli. Polscy producenci są wyrywkowo kontrolowani przez Państwową Inspekcję Handlu. Aby utrzymać „Certyfikat Bezpieczny dla Dziecka” nasze produkty poddawane są badaniom w Łodzi przez Instytut Włókiennictwa.

Dziękuję za rozmowę!

 

instagram default popup image round
Follow Me
502k 100k 3 month ago
Share