fbpx

Wolę kreować trendy

Looks by Luks

Założycielami marki LOOKS by LUKS są Sylwia i Marcin. Stworzyli turbany w różnorakich wariantach, które zawojowały rynek. Czy „przyjęły się”? Jak zareagował na nie rynek mam? Odpowiedzi na te i inne ciekawe pytania w rozmowie z Sylwią.

kiddostyle.pl: Wasze turbany to hit modowy ostatnich miesięcy. Pięknie wygladają w nich zarówno dzieci jak i mamy. Skąd Wam się zrodził Wam na nie pomysł? Co było inspiracją?
Sylwia Luks: Dziękuję, zawsze miło słyszeć takie pochlebne rzeczy na temat produktów, które tworzę. Turbany pierwszy raz widziałam w kubańskim barze w Meksyku w 2014 roku, kiedy to oczekiwałam przyjścia na świat mojego pierwszego dziecka – synka Teo. Jak tylko ujrzałam małą dziewczynkę w turbanie postanowiłam, że jak kiedyś sama będę miała córkę, to będzie nosić takie nietuzinkowe nakrycie głowy. 2 lata później w marcu 2016 roku, na świat przyszła moja córka Mia i tak to się zaczęło. Mia nosiła turbany od urodzenia. Śmieję się, że jest w turbanie urodzona 🙂 Jako, że dużo działam na Instagramie wielu obserwującym mnie mamom spodobały się jej turbany i zaczęły pytać czy dla nich też takich nie uszyje. Tak to się zaczęło, a reszta to już historia 🙂

kiddostyle.pl: Opowiedz nam proszę trochę o Waszych produktach – jaka jest ich gama, jakie pełnią funkcje.
S.L.: Gama jest ogromna. W tej chwili mam dostępnych około 150 modeli turbanów na stronie. Ostatnio moja oferta rozszerzyła się również o opaski dla kobiet, których ilość kolorów też się z tygodnia na tydzień powiększa. Turbany oprócz pełnienia funkcji czysto ozdobnej, chronią głowę czy to przed zimnem i wiatrem, a w lato przed słońcem. W swojej ofercie posiadam turbany o rożnych grubościach przystosowanych do pór roku – z wiskozy, bawełny oraz bawełny organicznej. Do tego są koronki dla fanek stylu Vintage, turbany z szybkoschnącej lycry, które świetnie sprawdzają się na plaży czy basenie. Kolekcja jesienno-zimowa to turbany z wysokiej jakości weluru bawełnianego Nicky jak i z etycznie pozyskiwanej wełny merynosa, którą specjalnie sprowadzam z Nowej Zelandii. Jak widzisz ilość jest ogromna. Nigdzie indziej nie znajdziesz tak ogromnego wyboru turbanów jak u mnie. Nie wspominając już o limitowanej kolekcji From Ghana to Poland czyli etnicznych, fantazyjnie upiętych turbanów z tkanin Afrykańskich.

kiddostyle.pl: Sama jesteś mamą, jak i gdzie poszukujesz ubranek dla Twoich dziewczynek?
S.L.: Haha, jesteś kolejną osobą, która myśli, że mam dwie dziewczynki 🙂 Ale tak jak Ci wytłumaczyłam wcześniej – starszy jest chłopcem, którego często mylą z dziewczynką ze względu na długie włosy. Jeśli chodzi o ubrania – uwielbiam kupować ubrania i akcesoria od polskich projektantów mody dziecięcej, np. takie marki jak: Hey Poppinjay, Ul&Ka, Dear Sophie, Pavonada, Poolka Look, La Mere. Lubie wspierać lokalnych twórców, którzy mają na siebie własny pomysł. Ale nie będę ukrywać też, że w wiele rzeczy zaopatrujemy się w Zarze, bo jest to bardzo wygodne, że mogę tam wszystko zamówić online za jednym zamachem. Oprócz tego czasami udami mi się upolować na wyprzedażach ubrania z wyższych półek marek zagranicznych takich jak Tocoto Vintage czy Bobo Choses.
(od redakcji: ups… faktycznie po dogłębnym przyjrzeniu się zdjęciu w sekcji „O nas” potwierdzamy, że Sylwii synek to przeuroczy blond cherubinek – przepraszamy za pomyłkę!)

kiddostyle.pl: Co decyduje o wyborze stroju dla dzieci? Na co stawiasz?
S.L.: Ubierając Mię i Teo stawiam na jakość i unikatowość. Często na przykład kupuję ubranka dla Mii na dziale chłopięcym, co przełamuje sztampę w stylizacjach.

kiddostyle.pl: Lubisz śledzić modowe trendy? Gdzie ich szukasz najczęściej?
S.L.: Powiem szczerze i nieskromnie, że wolę kreować trendy, niż je śledzić 🙂 Tak naprawdę ostatnio z braku czasu ciężko jest mi być na bieżąco z trendami. Ale, jako, że dużo podróżujemy, staram się wychwytywać inspirację z tego co widzę na ulicach miast zagranicznych, w których przebywam.

kiddostyle.pl: Czy to już ten wiek, że dzieci same decydują o swoim stylu? Wybierają stroje i dodatki?
S.L.:
Uczę dzieci doboru ubrań pasujących do siebie i coraz lepiej im to wychodzi. Daje im wolną rękę, ale w ich szafach nie znajdują się ubranka z postaciami z bajek itp. Uważam, że mamy ogromny wpływ na kreowanie gustu u naszych dzieci już od najmłodszych lat, w myśl zasady „czym skorupka za młodu…” dlatego uczę ich wyczucia stylu poprzez otaczanie ich dobrej jakości produktami, które są same w sobie piękne i oryginalne.

kiddostyle.pl: Czy Marcin wpływa na ostateczny kształt produktu? Czy bardziej zajmuje się organizacją działania firmy?
S.L.:
Zdanie mojego męża jest zawsze dla mnie ogromnie ważne i to on od samego początku zachęcał mnie do rozwijania firmy. Ma on ogromną wiedzę z zakresu zarządzania ludźmi, jak i marketingu i w tego typu kwestiach najbardziej mi pomaga.

kiddostyle.pl: Jak oceniasz polski rynek mody dziecięcej z perspektywy kilku ostatnich lat?
S.L.:
Uważam, że na polskim rynku modowym dużo się dzieje. Polki to bardzo zaradne i pomysłowe kobiety i wiele marek powstaje, kiedy rodzą się im dzieci, a one szukają i często nie znajdują produktów, które spełniają ich potrzeby. W ten sposób zaczynają tworzyć coś swojego. Znam wiele takich historii marek, które odniosły u nas ogromny sukces. Niestety dużym problemem jest psucie rynku przez inne kobiety, często właśnie mamy, które zajmując się w domu dziećmi kopiują pomysły tych firm, które już odniosły sukces. Jest ogromna szara strefa sprzedaży produktów poprzez Facebook, OLX, Instagram, gdzie osoby te nie płacą podatków, nie mają zarejestrowanej działalności i psują rynek niskimi cenami nie ponosząc żadnej odpowiedzialności.

kiddostyle.pl: Jakie najważniejsze zmiany w dziecięcych trendach modowych zauważasz?
S.L.:
W tej chwili widzę duża zmianę w kierunku produktów vintage i organicznych, co mnie ogromnie cieszy, bo uwielbiam ten styl, jak również ideologię zrównoważonego i etycznego pozyskiwania surowców. Chciałabym, aby docelowo Looks by Luks oferowało wyłącznie produkty organic. Świadomość tego, jak bardzo przemysł modowy negatywnie wpływa na środowisko jest coraz większa, także w Polsce i coraz więcej osób godzi się zapłacić więcej za produkt, który jest ekologiczny.

kiddostyle.pl: Chciałabym poruszyć  jeszcze temat pięknej, pomocnej, ważnej inicjatywy – wsparcia charytatywnego Stowarzyszenia Niebieski Motyl. Co Cię skłoniło do podjęcia takich działań i na czym one polegają?
S.L.: Poprzez sprzedaż swoich produktów wspieram stowarzyszenie kobiet chorych na raka jajnika Niebieski Motyl, którego jestem partnerem. Część zysku przeznaczam na darmowe turbany dla kobiet ze Stowarzyszenia, jak również razem z Niebieskim Motylem organizujemy w szpitalach onkologicznych w Polsce warsztaty z wiązania turbanów dla kobiet po chemioterapii, którym taka wiedza ogromnie się przydaje w momencie, w którym kobiety tracą włosy podczas terapii. Takie warsztaty odbyły się już w Kielcach, Poznaniu, Szczecinie i Krakowie. W grudniu zaś planowane są w Białej Podlaskiej. Jeśli chodzi o to, w jaki sposób zaczęło się to partnerstwo, to od początku przyświecała nam idea, aby tworzyć biznes odpowiedzialny społecznie. Jednak to same kobiety po chemioterapii pisały do mnie z prośbami o uszycie takich turbanów, a ja nie czułam się dobrze z tym, żeby brać za to pieniądze, lecz chciałam im jakoś pomóc stąd współpraca z konkretnym stowarzyszeniem. Jako kobieta rozumiem jak ogromnym przeżyciem musi być utrata symbolu kobiecości, czyli włosów, więc odpowiedni dobór nakrycia głowy ma ogromne znaczenie w odbudowaniu dobrego samopoczucia. Piękne jest to, że moje turbany noszą zarówno osoby zdrowe, które lubią się bawić modą i wyglądać nietuzinkowo, małe dziewczynki jak również jest to produkt, który pełni funkcję społeczną dla osób dochodzących do zdrowia po chemioterapii, co niejako zdejmuje stygmatyzację tego typu nakrycia głowy i łamie społeczne konwenanse.

kiddostyle.pl: Na koniec nie mogę sobie odmówić i nie zapytać o Wasze plany biznesowe na przyszłość – w jakim kierunku zmierza Looks by Luks?
S.L.:
Turbany i opaski to dopiero początek. Pomysłów, które roją się w mojej głowie mam masę. Tylko czasu mi brakuje na realizację ich wszystkich. Oferta na pewno będzie się rozszerzała o produkty, których u nas nie sposób znaleźć. W planach są też kolaboracje z innymi firmami, dedykowane eventy, ale nie mogę jeszcze zdradzić szczegółów. Póki co, za moment otwieramy swój pierwszy showroom, który będzie się mieścił w Sopocie, skąd jesteśmy. Nasza cała energia skupia się teraz właśnie na tym, a w perspektywie mamy jeszcze podbój rynków zagranicznych. Także jak widzisz będzie się działo.

Dziękuję za rozmowę i trzymamy kciuki za dalsze plany!

instagram default popup image round
Follow Me
502k 100k 3 month ago
Share