fbpx

Zamiast mówić o planach, wolimy je realizować!

Opublikowane

O projektach, których życie zaczyna się w głowie, ubraniach, które podkreślają piękno i kobiecość, linii dziecięcej oraz sile społeczności rozmawiamy z Karoliną Sielską-Głuchowską oraz Olą Wołejsza – niezniszczalnym duetem tworzącym markę Mój Kraj Taki Piękny.

kiddostyle.pl: Opowiedzcie proszę naszym czytelnikom w jakich okolicznościach powstała marka Mój Kraj Taki Piękny i kto stoi za jej sukcesem?
Ola Wołejsza:
Powstanie MKTP wiążę się z klasycznym, towarzyskim spotkaniem i słabością do czerwonego wina. To właśnie w trakcie jednego z takich wieczorów Karolina, która jest właścicielką marki, przyznała, że już od jakiegoś czasu marzy jej się stworzenie marki odzieżowej. Byłam zachwycona tym pomysłem, bo podobnie jak ona miałam problem ze znalezieniem ubrań, które sama chciałabym nosić, a od zawsze też interesowałam się modą. Z kolejnym kieliszkiem tylko utwierdzałam się w przekonaniu, że pomysł ten trzeba jak najszybciej zrealizować! Tak też zaczęła się nasza przygoda z MKTP, która trwa do dziś.

Obie nie mamy wykształcenia związanego z modą – ja skończyłam dziennikarstwo i socjologię, Karolina prawo. Od początku też unikamy takich określeń jak projektantka, bo uważamy, że to duże nadużycie. Po prostu, jesteśmy zwykłymi dziewczynami, które z jednej strony były już zmęczone szukaniem prostych, ale przykuwających spojrzenia ubrań, z drugiej stwierdziły, że najwyższy czas spełniać marzenia!

kiddostyle.pl: Zarówno Wasze logo jak i sama nazwa brzmią bardzo „patriotycznie”. Skąd ten pomysł?
Karolina Sielska-Głuchowska:
Pomysł na logo i nazwę wiązał się bezpośrednio z pierwotnym konceptem naszej marki. Zamysł był taki, że chciałyśmy zacząć od topów i t-shirtów z grafikami, nawiązującymi do polskiej popkultury. Wertowałyśmy albumy o polskim designie, przeglądałyśmy książki o PRL-u, a wieczory spędzałyśmy na wspólnym oglądaniu polskich filmów. Wystarczy jednak zajrzeć na naszą stronę, by zobaczyć, że potoczyło się troszkę inaczej – skończyłyśmy na bluzie z kapturem, którą nazwałyśmy Peleryną do zadań specjalnych. I choć nasze plany potoczyły się trochę inaczej, nie chciałyśmy rezygnować z nazwy, którą trochę puszczamy oko do naszych odbiorców ;). Bo nieważne, czy zdarza nam się wypowiadać te słowa żartobliwie czy pełne dumny, nasz kraj to trochę stan umysłu, ale i wspaniały dorobek kulturalny. A my myślimy i tworzymy lokalnie. Inspiruje nas polska rzeczywistość, wzornictwo i właśnie popkultura, ale też podróże – zarówno te bliższe, jak i dalsze.

kiddostyle.pl: Czy prowadzenie własnej marki wygląda tak, jak to sobie wyobrażałyście? Co Was najbardziej zaskoczyło?
MKTP:
Prowadzenie własnej marki to mnóstwo pracy, byłyśmy tego świadome od początku, ale nie spodziewałyśmy się, że praca nad MKTP dosłownie zawładnie naszym codziennym życiem. Zdecydowanie nasz standardowy dzień nie wygląda tak, jak mogliby to sobie niektórzy wyobrażać, że wstajemy o 11, przeglądamy inspiracje, a w ciągu dnia wychodzimy na lunche czy treningi personalne  :).

To, co nas jednak bardzo pozytywnie zaskoczyło w tym ogromie pracy i prowadzeniu własnej marki, to jak wiele można nauczyć się zarówno o sobie samym, ale też w kontekście nowych umiejętności czy nawiązywania kontaktów interpersonalnych. Inna kwestia to media społecznościowe – zakładając markę nie śniło nam się nawet, że będziemy mieć wokół siebie tak cudowną i zaangażowaną społeczność, która bardzo nas wspiera i w trudnych chwilach – a i takie się zdarzają – możemy zawsze liczyć na ciepłe słowo czy zdjęcie, które poprawi nam humor.

kiddostyle.pl: Jak wygląda proces powstawania nowych produktów do MKTP od A do Z? Domyślamy się, że jest to bardzo pracochłonne, jednak ile czasu musi minąć od pomysłu w głowie do gotowego produktu?
MKTP: Życie każdego projektu zaczyna się w naszej głowie :). Wyobrażamy sobie, jak ubranie będzie się zachowywać, jak będzie można je nosić i jaka tkanina będzie najodpowiedniejsza. Później staramy się najlepiej jak potrafimy, przenieść nasze wizje na papier. Z takim rysunkiem i mnóstwem pomysłów odwiedzamy profesjonalnego konstruktora, by pomógł nam stworzyć formę pod pierwszy prototyp. Potem pozostaje dopracowanie rozmiarówki do sylwetki i wybranie konkretnej dzianiny.

Na jednym egzemplarzu prototypu zazwyczaj się jednak nie kończy. To oczywiście kwestia bardzo indywidualna i wszystko zależy od poziomu skomplikowania danego projektu, ale często bywa tak, że na pozór prosta rzecz czy wykończenie pochłaniają więcej czasu niż zakładałyśmy. Zazwyczaj odszywamy kolejno kilka kolejnych i na bieżąco wprowadzamy albo zatwierdzamy zmiany, nosząc i testując je na co dzień. Dzięki temu możemy wyłapać, czy technika szycia jest właściwa, czy dzianina się sprawdza i maksymalnie dopieścić finalny projekt. Czasami trwa to bardzo długo – nawet do kilku miesięcy, ponieważ rzadko zdarza się by było tylko kilka poprawek, często też już mierząc daną rzecz, znajdujemy nowe, techniczne rozwiązanie, które sprawia, że nasze pomysły mogą się faktycznie urzeczywistnić i być jeszcze lepsze.

Wybór materiałów to też oddzielna kwestia– sprawdzamy gramatury, jakość, jak materiał zachowuje się w praniu, a na sam koniec pozostaje wcale nie prostsza decyzja dotycząca kolorów. Bywa, że niektóre materiały powstają specjalnie dla nas na zamówienie – tak właśnie było z kolorem butelkowa zieleń, nie mogłyśmy znaleźć nic, co sprostałoby naszym wymaganiom, więc materiał został przygotowany pod nas.

kiddostyle.pl: Często spotykacie klientki ubrane w Wasze projekty? Jakie to uczucie?
MKTP:
Coraz częściej, ale tego widoku nigdy nam nie będzie dość! To chyba jedna z największych przyjemności w prowadzeniu własnej marki – oglądać wspaniałe i uśmiechnięte kobiety w naszych rzeczach, zwłaszcza, że naprawdę świetnie w nich wyglądają. Wcale nie tak rzadko zdarza nam się powiedzieć w duchu – „kurczę, ale fajnie ograła tę płaszczobluzę – sama muszę tak spróbować”. Bo Klientki mamy naprawdę najlepsze i często zaskakują nas, jak jeszcze można wystylizować nasze rzeczy, a pomysłów zdecydowanie im nie brakuje, co jest bardzo inspirujące i motywujące.

kiddostyle.pl: Mamy wrażenie, że Wasza marka bardzo w bardzo naturalny sposób ewaluowała. Początkowo w ofercie znajdowały się wyłącznie produkty dla kobiet, a obecnie ubrać się u Was mogą również dzieciaki! Co sprawiło, że w MKTP pojawiła się kolekcja dla najmłodszych?
MKTP:
Sam pomysł pojawił się w naszych głowach dużo wcześniej. Szybko zauważyłyśmy, że nasze projekty są ponadczasowe, noszą je różne pokolenia, a rodzice wielokrotnie pytali nas, kiedy będą mogli ubierać także swoje pociechy w ubrania naszego projektu. A gdy jedna z nas została Mamą, było to już tylko kwestią czasu, że poszerzymy działania o modele dla najmłodszych. Tak powstała linia naszych hitów i bestsellerów dedykowana Małym i Większym Łobuziakom. Kroje są uniwersalne i uniseksowe, sprzyjają beztroskim chwilom, kiedy dzieciaki biegają, skaczą i przeżywają kolejne przygody.

kiddostyle.pl: Zdradzicie nam, czy w planach jest rozszerzenie kolekcji dziecięcej?
MKTP:
Na pewno! Ale na razie nie chcemy zdradzać szczegółów! Wolimy pozytywnie zaskoczyć ;).

kiddostyle.pl: Wasze produkty z powodzeniem sprawdzają się zarówno latem, jak i przy odpowiednich dodatkach zimą. Są totalnie ponadczasowe! Jasno mówicie, że nie uznajecie sezonowości – przybliżcie nam proszę filozofię Waszej marki.
MKTP:
Same dobrze wiemy, że współczesne kobiety od rana są w ciągłym biegu, a do pogodzenie mają wiele ról – są najlepszymi mamami dla swoich dzieci, odnoszącymi sukcesy w pracy bizneswoman i wspaniałymi przyjaciółkami, które czasem lubią też pomyśleć o sobie i wyrwać się na drinka lub dwa. Chcemy by nasze kolekcje im w tym pomagały, a dodatkowo podkreślały ich naturalne piękno i kobiecość. Nie przebieramy, ubrania z metką MKTP mają pozwalać czuć się swobodnie i jak najlepiej w swojej skórze, a co najważniejsze nosić je można od rana do wieczora.

Od początku więc głównym założeniem naszych projektów jest uniwersalność, ponadczasowość, ale przede wszystkim jakość. Jesteśmy naszymi pierwszymi klientkami, więc zawsze, zanim konkretny model trafi do sprzedaży, same testujemy go, a pod tym względem jesteśmy dość surowe, bo w kwestii wygody i estetyki nie znamy kompromisów, a do tego mamy się w naszych ubraniach czuć nie tylko piękne, ale i gotowe na kolejne wyzwania. Chcemy po prostu, by nasze ubrania nie tylko sprostały codziennym wyzwaniom, ale też ją podkręcały i sprawiały, ze czujemy się świetnie nie tylko od święta, ale właśnie na co dzień.

kiddostyle.pl: Mimo, że pewnie same odczułyście skutki pandemicznej sytuacji, zaangażowałyście się w akcję pomocy dla medyków. Czy możecie powiedzieć coś więcej? Na czym polegało Wasze wsparcie?
MKTP:
Same od początku pandemii spotkałyśmy się z mnóstwem oddolnych inicjatyw, które wspierały polskie marki, dlaczego więc my same miałyśmy być bezczynne? Zwłaszcza, że od zawsze i w miarę możliwości angażujemy się w działania charytatywne. Postanowiłyśmy więc część dochodu ze sprzedaży przeznaczyć na wsparcie medyków i placówek szpitalnych. Za całą uzbieraną kwotę zakupiłyśmy niezbędny sprzęt i najbardziej potrzebne wówczas wyposażenie typu maski czy przyłbice. Chciałyśmy się w ten sposób podzielić się dobrem, które same doświadczyłyśmy. Wierzymy, że takie działania mają sens, tym bardziej, że jako marka możemy łatwiej zmobilizować naszą społeczność, ale i pokazywać wartości, które są nam bliskie – też prywatnie.

kiddostyle.pl: A na sam koniec, powiedzcie gdzie widzicie Mój Kraj Taki Piękny za 5 lat 🙂 Czego możemy się spodziewać?MKTP: Zdecydowanie zamiast mówić o planach, wolimy je realizować, bo wiemy, że różnie to w życiu bywa :). Marzy nam się jednak i bardzo chciałybyśmy stworzyć wyjątkową przestrzeń dla naszych Klientek, taką, gdzie nie tylko będzie można przymierzyć nasze rzeczy, ale też spotkać się, pośmiać – po prostu spędzić przyjemnie czas. Tęsknimy za normalnością i zwyczajną codziennością, już teraz obserwujemy, że na pewno będzie inna, ale i ciekawa.