fbpx

Zosia Samosia swój styl ma!

Okres dzieciństwa to czas eksperymentów, uczenia się, próbowania i poznawania wszystkiego co nas otacza. Czas na osiąganie niezależności. To etap, w którym ważny jest rozwój samodzielności, kreatywności, budowanie pewności siebie oraz samoakceptacji. Na to wszystko każdego dnia składa się wiele czynników, jednym z nich jest samodzielne ubieranie się (w tym również dobór “stylizacji”). Dlaczego jest to tak ważne i powinniśmy na to pozwalać dziecku?

“Nie mamy na to czasu”, “różowy nie pasuje do czerwonego”, “ja to zrobię – musimy już wychodzić” – to klasyczne stwierdzenia, które padają nieświadomie w większości rodzin. Nie wynika to ze złej woli, lecz zazwyczaj z braku świadomości. Pozwalanie dziecku na samodzielnie podejmowanie decyzji w kwestii ubioru to bardzo ważny element rozwoju. Zrozumienie pociechy w tej kwestii i okazywanie wsparcia wpływa na jego samoocenę oraz samoakceptację. Warto obserwować dziecko, słuchać i szanować jego zdanie od samego początku. Podczas zakupów nowej garderoby – daj wybór. Zaufaj mu i udowodnij, że jego opinia jest dla ciebie ważna i się z nią liczysz. Nie krytykuj, jeśli wybiera w sklepie coś, co według ciebie jest kiczowate. Pozwól mu poznać samego siebie. Nie naciskaj na swoje wybory, nie lekceważ gdy wyraża dezaprobatę, a zamiast frustracji dopytaj dlaczego dana rzecz mu się nie podoba i zrozum jego potrzeby. Zaakceptuj je, daj mu poczuć, że wspierasz go i akceptujesz jego wybór. Nikt nie lubi nosić czegoś z czym się nie identyfikuje. Na tym etapie rozwoju pozwól mu być samodzielnym tak, jak tylko jest to możliwe. Wówczas ważniejsza jest jego radość z niezależności, niż perfekcyjny, stylowy wygląd. O jakim wieku mówimy, ano już o najmłodszym – dzieci bardzo szybko potrafią wyrażać swoją opinię! Jeśli masz duży problem z pozostawieniem swobody wyboru i szukasz kompromisu zastosuj metodę alternatyw – przedstaw dwie, trzy propozycje spośród, których maluch będzie mógł wybrać – to też przyniesie pożądany.

Kolejny aspekt to obawy o wybór stroju nieadekwatnego do pogody lub okazji, które – uwierz nam – rozumiemy! Aby uniknąć takich sytuacji, możecie dwa razy w roku przygotowywać wspólnie swoją garderobę na nowy sezon. Wiosną schowajcie ciepłe sweterki i kurtki (tylko wysoko!), za to wyciągnijcie cieńsze spodenki, szorty czy strój kąpielowy. Jest to super opcja do kreatywnego spędzania czasu razem, a przy okazji wytłumaczysz maluchowi zasady doboru garderoby i unikniesz stresu, że zechce on założyć zimowy kombinezon w środku lata.

Po trzecie: pozwól poeksperymentować! Dlaczego skarpetki zawsze muszą być założone do pary, a bluzeczka dopasowana kolorystycznie do spodni? Daj dziecku wykazać się kreatywnością i pobawić się modą. Nie narzucaj swojego zdania. Jeśli ma ochotę założyć maskę Batmana, a do tego żółte dresy, pozwól mu na to i zaakceptuj. To, że według niektórych wygląda śmiesznie, w żaden sposób nie definiuje twojego dziecka, ani ciebie jako rodzica. Czy naprawdę pozwolisz, by opinia obcych ludzi była dla ciebie istotniejsza niż samodzielność twojego malucha? W końcu kiedy jak nie teraz będzie mógł bez konsekwencji się tak ubrać? U nas w redakcji zdarzyło się, że jedna z dziewczynek poszła do piaskownicy w spódniczce pettiskirt (czyli tej z milionem falbankowych warstw) – miny innych rodziców na placu zabaw – bezcenne!

Po czwarte: podczas ubierania się każdy z nas wykonuje pewną sekwencję ruchów. Prawa noga, lewa noga, najpierw ręce, potem głowa i tak dalej. My, dorośli robimy te ruchy automatycznie, natomiast dla dzieciaków jest to nie lada wyzwanie! I bardzo dobrze, ponieważ w ten sposób pogłębiają świadomość własnego ciała, co jest bardzo istotne w ich rozwoju. Co więcej jest to bardzo prosty sposób na doskonalenie motoryki czy nauki lewa-prawa. Dlatego też warto dawać dzieciom próbować i nie wyręczać ich dopóki nas o to nie proszą. Zachęcać je, kibicować, a przy tym pozostać oazą spokoju! 😉

P.S. a wiecie ile czas wolnego możecie zyskać, gdy zostawicie dziecko sam na sam z szafą ;)? (spuśćmy zasłonę milczenia na temat bezpośrednio z tego wynikający – sprzątanie)